Koh Phi Phi – nasz raj na ziemi

Koh Phi Phi – nasz raj na ziemi

Koh Phi Phi to niewielka wyspa położona na południu Tajlandii pomiędzy wyspą Phuket a stałym lądem. Składa się głównie z wapiennych skał obrośniętych bujną roślinnością oraz przepięknych, piaszczystych plaż otoczonych ciepłą, turkusową wodą. Nic więc dziwnego, że co roku przybywają tu rzesze turystów z różnych zakątków świata spragnionych słońca, rozrywki i pięknych widoków. Koh Phi Phi to jedna z najpiękniejszych i najbardziej popularnych wysp w Tajlandii więc już od dawna znajdowała się na naszej liście wymarzonych miejsc.

ton sai1

Jak się tu dostać?

Na Koh Phi Phi dostać się można zarówno ze stałego lądu z Krabi lub też z największej w Tajlandii wyspy Phuket. Kursują tu codziennie duże promy, a czas podróży to około 2 godziny. Zbliżając się do wyspy mijaliśmy sąsiednią Koh Phi Phi Leh i już wtedy mogliśmy podziwiać niesamowite formacje skalne wystające tuż obok nas z wody. Kiedy dopłynęliśmy na miejsce do zatoki Ton Sai widok był wprost oszałamiający. Poczuliśmy, że dotarliśmy do raju. Rozpościerała się przed nami cudowna biała plaża otoczona ogromnymi klifami, mnóstwem palm i bujną zielenią. Trzeba przyznać, że na samej przystani było bardzo tłoczno, lecz nawet tak ogromna ilość turystów nie zepsuła naszego pierwszego wrażenia.

podroz

podroz2

ton sai5

Zanim zejdziemy na ląd pobierana jest drobna opłata w wysokości 20 batów na ochronę wyspy. Już na pomoście czekało wielu tubylców oferujących pokoje na wynajem lub przewóz bagażu do hotelu. Koh Phi Phi to niezmotoryzowana wyspa, nie ma tu żadnych pojazdów prócz rowerów, a bagaże przewożone są do pobliskich hoteli na małych przyczepkach. Na pierwsze kilka dni naszego pobytu zabukowaliśmy malutką drewnianą chatkę tuż przy plaży Loh Dalum, po drugiej stronie wioski Ton Sai, która oddalona jest od przystani zaledwie 500 m. Po kilku nieprzespanych nocach ( oczym opowiemy w dalszej części ) przenieśliśmy się w głąb wioski mniej więcej po środku, pomiędzy dwoma zatokami. Przeważająca część hoteli, restauracji i barów skupia się właśnie w tej okolicy. Większość hoteli to niewielkie guest housy często o kiepskim standardzie, a ceny są zdecydowanie wyższe niż na stałym lądzie. Jeżeli chcielibyśmy trochę więcej luksusów to na wyspie znajduje się kilka bardzo dobrych resortów jednak za nocleg przyjdzie nam zapłacić znacznie więcej.

Plaże – czyli to co lubimy najbardziej 🙂

Ton Sai Bay to duża zatoka, w której znajduje się główna przystań promowa oraz stoi zacumowanych wiele małych łódeczek. To tu przypływają też motorówki z sąsiedniej wyspy Phuket czy stałego lądu na jednodniowe wycieczki czy też odpływają łodzie zabierające ludzi na nurkowanie na pobliskiej rafie. Mimo iż jest tu bardzo tłoczno to na zachodnim krańcu tuż przy olbrzymich klifach znajduje się cudowny kawałek plaży o mięciutkim białym piasku, gdzie z pewnością każdy znajdzie miejsce na relaks przy przepysznym drinku prosto z kokosa. Co prawda za dnia przypływa tu sporo wycieczek i niestety czasem ludzie zostawiają po sobie śmieci to z samego rana lub popołudniu miejsce to staje się całkiem spokojne i zaciszne.

ton sai3

ton sai2

ton sai4

DCIM100GOPRO

Loh Dalum Bay to plaża znajdująca po drugiej stronie zatoki Ton Sai. Wystarczy tylko przejść około 500 m chodnikiem wzdłuż wioski. Jest to dość długa zatoka z płytką, spokojną wodą, gdzie za dnia możemy poopalać się słuchając muzyki reggae z pobliskich barów. Plaża jest najbardziej imprezowym i najgłośniejszym miejscem na całej wyspie. Codziennie wieczorami po zmroku odbywają się tu pokazy z ogniami, a następnie szalone imprezy do rana. To tutaj właśnie spędziliśmy najwspanialszy sylwester w życiu. Mimo że nie było tu żadnych sławnych dj-ów to klimat tego miejsca sprawił, że będzie to nasza ulubiona i niezapomniana impreza sylwestrowa. Gorzej miała się sprawa z naszym noclegiem. Nasza malutka, drewniana chatka, która przy większym podmuchu wiatru chyba rozleciała by się na kawałki, znajdowała się tuż za dwoma najgłośniejszymi barami. W noc sylwestrową nie stanowiło to oczywiście żadnego problemu, gdyż sami bawiliśmy się w najlepsze, to jednak pierwsza noc na wyspie nie należała do najprzyjemniejszych. Mieliśmy wrażenie, że wielki głośnik znajduje się tuż za naszymi głowami, a mocny bas sprawiał, że cała chatka drżała a my razem z nią 😉 Dobra rada, jeżeli chcecie się wyspać zabukujcie hotel choć odrobinę dalej w głebi wioski Ton Sai, no i najlepiej żeby był murowany 🙂

loh dalum1

loh dalum2

loh dalum4

Long Beach – oddalona zaledwie 5 minut łodzią od Ton Sai lub około 20 minut pieszo wzdłuż zatoki, a później szlakiem przez dżunglę, piękna, długa, piaszczysta plaża. Zdecydowanie bardziej spokojna oferująca zakwaterowanie w ślicznych domkach tuż przy plaży jest bardzo relaksującym miejscem i ucieczką od zgiełku głównej wioski. Tuż przy brzegu znajdują się także niewielkie fragmenty rafy koralowej, a na dodatek podobno czasami można tu nawet spotkać małe rekinki.

long beach2long beach3

long beach1

Laem Tong Beach to długa kilometrowa plaża znajdująca się po północno wschodniej stronie wyspy, a dostać się na nią można łodzią w około 30 minut. Miejsce to stanowi całkowite przeciwieństwo popularnej Ton Sai i Loh Dalum. To zaciszne miejsce idealne na relaks z widokiem rozpościerającym się na sąsiednią Bamboo Island. Niedaleko brzegu także znajduje się już niewielka rafa koralowa. Znajdują się tu zaledwie cztery bardziej ekskluzywne resorty, a pomiędzy nimi niewielka wioska z jednym sklepikiem, centrum nurkowym i lokalną restauracją.

leam tong5

leam tong2

leam tong3

leam tong1

leam tong4

Loh Bagao Bay to zaciszna plaża z mnóstwem palm kokosowych znajdująca się około kilometra na południe od Laem Tong Beach. Od strony wody płynąc łódką miejsce to wygląda wręcz rajsko. Plaża jest niemal pusta, a tuż obok niej znajduje się tylko jeden ekskluzywny resort.

kasi plaza1

kasi plaza2

Nui Bay to bez wątpienia nasza perełka wśród plaż na Koh Phi Phi. Malutka zatoczka leży na północno zachodnim wybrzeżu wyspy. Idealnie biały, mięciutki piasek, turkusowa woda i majestatyczne skały wystające z wody sprawiły, że miejsce to totalnie nas oczarowało. Plaża dostępna jest jedynie drogą morską, a okoliczna rafa koralowa to idealne miejsce do snorkelingu lub płytkiego nurkowania. Rafa koralowa jest bardzo ładna i w dobrym stanie. Tak bardzo upodobaliśmy sobie to miejsce, że kilkakrotnie tu wracaliśmy, czasami wynajętą łódeczką, aby posnurkować lub wypożyczonym kajakiem, którym jednak trzeba się trochę wysilić, aby tu dotrzeć. Może nie jest to jakoś bardzo daleko od głównej plaży Loh Dalum jednak morze jest często bardzo wzburzone przez przepływające tu często łódki, więc trzeba bardzo uważać aby nie zostać zepchniętym na skały. Jednak zdecydowanie warto. Widoki zapierające dech w piersiach, a plaża w naszych oczach najpiękniejsza na jakiej do tej pory byliśmy.

nui2

nui5

nui4

nui1

nui6

nui9

nui7

nui8

Atrakcje Koh Phi Phi

Choć wyspa jest niewielka bo zaledwie 30 km2 i główna  jej część jest skalista i obrośnięta dżunglą to na brak atrakcji nie można tu narzekać. Oprócz oczywiście wylegiwania się na plażach przy świeżym kokosie czy kąpielach w przyjemnie ciepłej wodzie jest tu też wiele innych ciekawych rzeczy do roboty.

View Point

Najpiękniejszym miejscem i punktem obserwacyjnym jest tzw Phi Phi View Point czyli najwyższe wzniesienie, z którego rozpościera się niesamowity widok na obydwie zatoki. Z wioski Ton Sai należy kierować się po znakach na północny wschód, aby dojść do schodów, które prowadzą na szczyt. Wspinaczka po schodach, a później krętym szlakiem trwa około 20-30 minut. W około połowie drogi należy uiścić opłatę za przejście w wysokości 30 batów ( 3 zł ). View Point to zdecydowanie obowiązkowa atrakcja i miejsce, w które każdy przybywający na Phi Phi musi się udać. Widok przepiękny i niezapomniany.

DCIM100GOPRO
view1

Maya Bay & Monkey Beach

Jedną z najpopularniejszych wycieczek jest oczywiście wyprawa na pobliską Maya Bay, o której pisaliśmy już wcześniej tutaj. To właśnie głównie dzięki filmowi „Niebiańska plaża” ze słynnym Leonardo DiCaprio i oczywiście pięknej scenerii, Koh Phi Phi stała się jeszcze bardziej popularna i przyciąga tłumy turystów.

9-ko-phi-phi-leh

Wyspy Bamboo i Moskito

Kolejną bardzo popularną wycieczką jest rejs tradycyjną tajską łódeczką na sąsiednie wyspy Bamboo i Moskito. Znajdują się one na północ od Phi Phi i nie są zamieszkałe. Należą do Parku Narodowego dlatego dodatkowo trzeba zapłacić 400 batów ( 40 zł ) za wejście na jego teren. Na Bamboo możliwy jest nocleg w wypożyczonym namiocie. Znajduje się tu malutki bar z napojami i przekąskami. Piasek na wyspie jest nieskazitelnie biały, a woda oszałamiająco turkusowa. Wokoło występują całkiem ładne rafy koralowe i wiele różnobarwnych rybek, więc warto zabrać ze sobą sprzęt do snorkelingu. Podobnie jest w pobliżu wysepki Moskito. To również bardzo popularne miejsce, aby podziwiać morskie stworzenia, jednak na samą wyspę wychodzić nie radzimy. Nazwa wyspy nie wzięła się z niczego. Gdy tylko dobiliśmy do brzegu chmara krwiopijców unosiła się już nad nami. Muszę mieć bardzo słodką krew bo to mnie najbardziej upodobały sobie na swoją ofiarę i zanim się nie obejrzałam już kilka z nich siedziało na moich plecach. Szybko chwyciłam maskę i rurkę i uciekłam do wody.

bamboo3

bamboo2

bamboo1

bamboo5

DCIM101GOPRO

DCIM101GOPRO
moskito2

moskito3

Nurkowanie / Snurkowanie

Pobliskie wody bogate są w wiele morskich stworzeń i rafy koralowe, dlatego stanowią bardzo dobre miejsca nurkowe. Jeśli chodzi o ceny to raczej są one stałe i w każdym centrum takie same. My wybraliśmy się jednego dnia na dwa zejścia przy dwóch maleńkich wyspach/skałkach Koh Bida Nok i Koh Bida Nai z czego ta druga znajduje się w pobliżu słynnej Maya Bay, gdzie w przerwie pomiędzy zejściami dostaliśmy lunch na łodzi, a także mogliśmy posnurkować w pobliżu zatoki. Jeśli chodzi o samo nurkowanie to byliśmy niestety trochę zaskoczeni i zawiedzeni. Sama rafa była ładna, ławice ryb, żółwie, mnóstwo rozgwiazd, napewno jednak nie najładniejsza jaką widzieliśmy. Indonezja pod względem nurkowym bije ją na głowę. Jednak najbardziej zaskoczeni byliśmy widocznością. Od początku byliśmy świadomi, że w wodzie unosi się plankton, który pogarsza widoczność, jednak jak się okazało tuż przed naszym przyjazdem w okolicy przechodziły sztormy i widocznie woda w dalszym ciągu była nieco zmącona. Zdecydowanie nie takiego widoku się spodziewaliśmy zanurzając głowy pod wodę w okolicach rajskich wysp Tajlandii.

diving

diving2

DCIM101GOPRO

Świecący plankton

Dość niespotykaną atrakcją na wyspie jest możliwość snurkowania już po zmroku wśród świecącego planktonu.  Duża ilość  innych atrakcji spowodowała, że ostatecznie nie zdecydowaliśmy się na tą wycieczkę, choć brzmiała ona całkiem zachęcająco. Obejmowała ona popołudniowy rejs na Maya Bay, mijając po drodze jaskinię wikingów, czas na snurkowanie i plażowanie, kolację na łodzi, a po zmroku możliwość pływania pośród migoczącego planktonu. Jesteśmy ciekawi czy rzeczywiście wygląda to tak olśniewająco jak w „Niebiańskiej Plaży”. Jeśli tak, to sporo straciliśmy. Może jeszcze kiedyś uda nam się tu wrócić.

Wspinaczka po klifach

Dla szukających wrażeń i adrenaliny istnieje możliwość wspinaczki na jeden z większych klifów przy zachodnim krańcu plaży Ton Sai. Wapienna, pionowa skała ma aż 200 m wysokości. Sami nie próbowaliśmy, ale widzieliśmy kilku śmiałków.

Rozrywka i życie nocne

Przy dwóch najbardziej tłocznych zatokach Ton Sai i Loh Dalum oraz niewielkiej wiosce pomiędzy nimi znajduje się mnóstwo niewielkich barów, restauracji i ulicznych straganów z tanim, pysznym jedzeniem na wynos. Każdy znajdzie coś dla siebie, wybór przeogromny. Po stronie zatoki Ton Sai znajdziemy kilka fajnych większych restauracji tuż nad wodą oferujących tajskie przysmaki i lokalne świeże ryby. Po drugiej stronie natomiast przy plaży Loh Dalum królują cztery plażowe bary, w których co noc odbywają się głośne imprezy do rana, rozpoczynające się pokazami ogni, następnie konkursami i zabawami, a kończące na tańcach do rana. Alkohol leje się strumieniami, pije się wiadrami w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wieczorami wzdłuż uliczek rozstawiają się stragany, w których można kupić wiaderko pysznego mrożonego koktajlu w cenie od 150 batów ( 15 zł ) lub inny mocniejszy alkohol, często mieszany z redbulem, colą i lodem w cenach już od 140 batów ( 14 zł ). Oprócz barów i restauracji są także miejsca gdzie można pooglądać na żywo słynny tajski boks. Miłośnicy tatuażu również będą bardzo zadowoleni, wiele studiów tatuażu oferuje wykonanie pamiątki na całe życie tradycyjną metodą za pomocą bambusowego patyka, na który zakładana jest igła. Była to dla nas niemała pokusa, aby wrócić z tego cudownego miejsca z taką pamiątką, jednak z powodu braku pomysłu na wzór oraz obawy odnośnie dostatecznej higieny w studiach na Phi Phi ostatecznie zaniechaliśmy tego pomysłu.

impreza1

impreza2

impreza4

impreza3

Podsumowanie

Może niektórzy z was powiedzą że Koh Phi Phi jest przereklamowane, zbyt komercyjne i zatłoczone. Może to i prawda. Nie bez powodu jednak co roku wyspa przyciąga tłumy turystów, a każdy może znaleźć swój urokliwy zakątek z dala od zgiełku. Wystarczy tylko krótki rejs łodzią lub trekking przez dżunglę, aby odkryć zupełnie inne czarujące miejsca. Bujna przyroda, cudowne plaże, olśniewające widoki i przyjazna atmosfera sprawiły, że i my odnaleźliśmy tu swój raj na ziemi. Wyspa oczarowała nas swoim pięknem i w dalszym ciągu stanowi jedno z naszych ulubionych miejsc. Żegnając się z Phi Phi obiecywaliśmy sobie, że za rok wrócimy tu ponownie. Przez kilka następnych miesięcy planowaliśmy naszą kolejną podróż, ale tym razem jeszcze bardziej wyjątkową. Dokładnie rok później na pięknej, zacisznej plaży Laem Tong Beach powiedzieliśmy sobie sakramentalne „tak”. Ceremonia ślubna odbyła się w przepięknej scenerii w gronie najbliższych i stanowiła idealne spełnienie jednego z naszych marzeń. Koh Phi Phi  zawsze będzie dla nas wyjątkowym miejscem i z pewnością jeszcze kiedyś odwiedzimy je ponownie.

slub1

slub2

slub3

Przydatne informacje

  • bilety na prom z Krabi lub Phuket to koszt około 350 batów ( 35 zł ) a podróż trwa około 2 godziny
  • koszt wynajęcia łódeczki na 3 godziny to 1500 batów ( 150 zł )
  • wejście na teren Parku Narodowego – 400 batów ( 40 zł )

 

3 thoughts on “Koh Phi Phi – nasz raj na ziemi

  1. Byliśmy na Koh Phi Phi w listopadzie. Okolice Ton Sai Bay były bardzo zatłoczone, ale już na plaży Loh Ba Kao (Bagao) było cudownie pusto. Tych resortów jest tam tak naprawdę sztuk 3 (jeden przy plaży, reszta schowana 😉 ), ale ludzi było tam jak na lekarstwo. Cisza, spokój, pełen relaks 🙂 Szkoda tylko, że pogoda nie do końca nam dopisała – do godz. 14-15:00 było pięknie, ale później codziennie przychodziły burze…

  2. Dzięki zaporażenie do Waszego cudownego życia 😁jestescie piękni , młodzi i bardzo sympatyczni z przyjemnością czytam Waszego bloga 😁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *