Jak nie zbankrutować na Seszelach – informacje praktyczne

Jak nie zbankrutować na Seszelach – informacje praktyczne

Seszele są bez wątpienia bajecznie piękne. Aby spędzić wakacje na tych cudownych wyspach, gdzie odnajdziemy przepiękne, tropikalne plaże tylko dla siebie musimy niestety wydać trochę pieniążków. Te niewielkie wysepki porozrzucane na Oceanie Indyjskim należą do dość drogich destynacji. Sprawdzając ceny w katalogach biur podróży nie jeden z nas złapie się za głowę i z rezygnacją stwierdzi, że go na to nie stać. Ale oczywiście taką podróż zorganizować możemy dużo taniej na własną rękę.

Zeszłego lata spędziliśmy niecałe trzy tygodnie na tych bajecznych wyspach i chcielibyśmy podpowiedzieć wam jak budżetowo ( o ile takie określenie pasuje do Seszeli ) zorganizować takie wakacje, a także  jakich cen możecie się spodziewać na miejscu.

Przelot

Koszt przelotu to chyba najistotniejsza kwestia przy planowaniu każdego wyjazdu. To ona często decyduje lub ma znaczący wpływ na całościowy koszt naszej podróży. Seszele nie należą do bardzo popularnych kierunków, więc ceny przelotów są raczej dość wysokie. Oczywiście zdarzają się promocje, jednak zdecydowanie nie tak często jak do innych, częściej odwiedzanych miejsc. Jeśli traficie kiedyś na jakąś fajną promocję to nie zastanawiajcie się zbyt długo, bo taka okazja może się nie powtórzyć. My niestety  zapłaciliśmy dość dużo ( około 3300 zł ) za osobę za połączenie Dublin – Mahe z przesiadką w Dubaju liniami Emirates. Jednak był to szczyt sezonu, czyli sam środek naszego lata, więc w takim terminie ciężko o lepsze oferty.

Transfery między wyspami

Przemieszczanie się pomiędzy wyspami jest drogie. Pomiędzy dwoma największymi  Mahe i Praslin mamy do wyboru albo rejs katamaranem albo przelot samolotem.

Ceny za katamaran są stałe i wynoszą odpowiednio:

Mahe – Praslin  ok. 50 euro

Praslin – La Digue  15 euro

Mahe – La Digue  ok. 60 euro

Bilety możecie zabukować sobie online tutaj.

Połączenie lotnicze pomiędzy Mahe a Praslin oferują linie Air Seychelles w cenie 50 – 60 Euro w jedną stronę. Skorzystaliśmy z obydwu rodzajów transportu i oby dwa polecamy. Katamarany są duże i komfortowe ( osoby cierpiące na chorobę morską nie powinny się obawiać ), natomiast przelot maleńkim samolocikiem to atrakcja sama w sobie. Ceny są dość zbliżone więc warto się przelecieć choć w jedną stronę, choćby dla tych niesamowitych widoków z góry.

Nocleg

Na Seszelach dobre hotele i resorty są bardzo drogie, ceny 200 – 300 euro za noc, a nawet i więcej. Jest tu jednak bardzo dużo tzw. „guesthousów”, jednak o typowo budżetowych cenach możemy zapomnieć. Nocleg w mniejszym hotelu czy pensjonacie to wydatek rzędu kilkudziesięciu euro. Poniżej damy wam namiary na  miejsca w których sami się zatrzymaliśmy na poszczególnych wyspach. Były to jedne z najtańszych w danym miejscu. Weźcie pod uwagę to, że był to przełom lipca i sierpnia więc poza sezonem ceny mogą być niższe.

Mahe, Anse Royale – Coco Blanche Villas, cena: 75 euro/noc

royale4

Do dyspozycji mieliśmy ten oto domek z dużą sypialnią, kuchnią, łazienką, balkonem oraz własnym, ogrodzonym ogródkiem, a na przeciwko w odległości dosłownie kilku metrów znajdowała się malutka, dzika plaża. Cena chyba niezbyt wygórowana za takie warunki, a właścicielka domków bardzo miła i pomocna. Dodatkowym plusem był dobrze działający, darmowy internet ( rzadkość na Seszelach ). Polecamy !

Mahe, Beau Vallon – Rowsvilla Self Catering Guset House, cena: 60 euro / noc

337727_15093018050036551287

Duży, schludny pokój z prywatną łazienką, a do dyspozycji część wspólna mieszkania, czyli całkiem elegancki, ogromny salon z jadalnią i kuchnią oraz balkon.  Bardzo dobra cena jak na takie warunki, polecamy również.

Praslin, Anse Volbert – Berjaya Praslin Resort, cena: ok. 68 euro/ noc / śniadanie

Collage_Fotor

Hotel całkiem ok, troszkę starszy, ale najtańszy jaki znaleźliśmy w tej części wyspy, a dodatkowym plusem było śniadanie w cenie oraz doskonała lokalizacja ( blisko do sklepów, restauracji, centrum nurkowego i ładna szeroka plaża tuż obok )

La Digue,  Anse Reunion – Zerof Self catering Apartment, cena: 66 euro / noc

dsc03149

Taki oto cały dom mieliśmy dla siebie. W środku ładna sypialnia, bardzo duża i dobrze wyposażona kuchnia z jadalnią oraz łazienka. Towarzysz ( pies ) gratis 😉 Czego chcieć więcej ? Zabrakło jedynie telewizora 😂 Jednak zdecydowanie polecamy.

Przemieszczanie się po wyspach

Taksówki to najdroższa możliwa opcja, jednak czasami nieunikniona. Za przejazd na Mahe z Beau Vallon na lotnisko ( ok. 13 km ) zapłaciliśmy 400 rupi ( 125 zł ) na Praslin natomiast z lotniska do hotelu przy Anse Volbert ( ok. 14 km ) 450 rupi ( 140 zł ). Koszt wynajęcia małego samochodu to ok. 40 euro za dzień. Najtaniej, bo dosłownie za grosze, podróżuje się miejskimi starymi, rozklekotanymi autobusami. Koszt przejazdu to zaledwie 10 rupi ( 3 zł ) niezależnie od długości trasy. Na Mahe jeździ ich bardzo dużo i praktycznie wszędzie jesteśmy wstanie dotrzeć. Na mniejszej Praslin sprawa jest bardzo prosta, bo dróg nie ma zbyt wiele, a tras autobusowych zaledwie trzy. Na najmniejszej La Digue transport drogowy ogranicza się do zaledwie paru samochodów oraz pojazdów elektrycznych głównie na potrzeby hoteli. Mieszkańcy i turyści korzystają z rowerów (wypożyczenie  100 rupi za dzień ). My gdzie się tylko dało dojeżdżaliśmy autobusem. Musimy powiedzieć, że taka przejażdżka to też niezła frajda. Czemu? Przekonajcie się sami 😉 Jedyne o czym należy wiedzieć to to, iż w autobusie jest dość ciasno i nie ma miejsca na większy bagaż. Na Mahe udało nam się dojechać z lotniska do hotelu autobusem, ale raczej mieliśmy szczęście, że kierowca nas wpuścił,  bo ledwo co zmieściliśmy się z plecakami. O wniesieniu do środka walizki można zapomnieć. Na Praslin nie było jednak już tak kolorowo. Kierowca odmówił nam wejścia z bagażami, dlatego nie mieliśmy wyboru i pojechaliśmy taksówką, przez co koszt dojazdu był o wiele większy.

Wyżywienie

Stołując się podczas naszych wakacji wyłącznie w restauracjach z pewnością wydalibyśmy majątek, gdyż ceny nawet w podrzędnych knajpkach są niestety dość wysokie, porównywalne jak u nas ( Anglia ), a nawet często i wyższe. Za przeciętne danie obiadowe zapłacić trzeba 200 – 400 rupii ( 60 – 120 zł ), a za najtańszą pizzę około 140 rupii ( 43 zł ). Dodając do tego piwko lub owocowy soczek ( 50 – 75 rupii), taki obiadek dla dwóch osób wyniesie nas minimum 150 zł. Przy takich kosztach i dwutygodniowym pobycie nasz wakacyjny budżet z pewnością by tego nie wytrzymał. Poza tym wychodzimy z założenia, że szkoda wydawać tyle pieniędzy na jedzenie na drogich restauracjach. Czy nie lepiej przeznaczyć je na przyjemniejsze rzeczy? Np  ciekawe atrakcje? Na szczęście odkryliśmy tańszy sposób zapełnienia żołądka 😉 Na każdej z wysp możemy znaleźć lokalne budki z jedzeniem na wynos, gdzie przeciętny koszt posiłku to 40 – 60 rupii ( 12 – 18 zł ). Lokalnie, tanio i smacznie, a porcje całkiem duże.  Co jeszcze możemy wam polecić? Dobrym pomysłem jest zatrzymanie się w domku z własną kuchnią, gdzie możecie sami przygotować sobie coś prostego. Ceny w sklepach są również dość wysokie, ponieważ wszystkie towary i produkty sprowadzane są ze stałego lądu.  Zazwyczaj sklepiki, które nie prezentują się zbyt wspaniale i prowadzone są przez Hindusów mają najniższe ceny. Unikajcie natomiast marketu o nazwie ISPC Supermarket Fresh, ceny z kosmosu.

Oto kilka przykładowych cen towarów z roku 2016:

Kurs na dzień 17 styczeń 2017 r to 1 zł = 3,23 rupii

  • 1,5 l woda 17 rupii
  • 1.5 l coca cola 35 rupii
  • kit kat 6-10 rupii
  • gałka lodów 20 rupii
  • małe ciasteczka 3 rupie
  • lokalne piwo sey brew 24 rupii
  • smirnoff ice 29 rupii
  • savanna cider 32 rupie
  • 0,7 l rumu takamaka  265 rupii ( ciemna i kokosowa ) 325 ( ciemniejsza)
  • kokos na plaży 50 – 75 rupii

Atrakcje

  • Wycieczka na Curieuse Island ( wyspa żółwi ) + bbq lunch + snorkeling w pobliżu wyspy St. Pierre – 45 euro / osoba + 200 rupi opłaty za wejście na teren parku narodowego
  • snorkeling przy wyspie St. Pierre – 25 euro / osoba
  • Snorkeling na terenie Port Launay Marine Park, Mahe – 50 euro / 2 osoby / w zależności od zdolności negocjacyjnych ( cena zawiera wyłącznie transport na pobliską wysepkę i sprzęt do snorkelingu )
  • wyprawa na ryby – 70 – 100 euro / osoba ( lunch bbq + transfer z hotelu w cenie )
  • Wstęp do rezerwatu Valle De Mai, Praslin – 24 euro lub 400 rupii ( 124 zł ) / osoba + opcjonalnie przewodnik 150 rupii ( 46 zł ) na godzinę / osoba
  • nurkowanie – 1 zejście z własnym sprzętem 40 euro / bez własnego sprzętu 50 euro
  • nurkowanie – 2 zejścia z własnym sprzętem 75 euro / bez własnego sprzętu 95 euro
  • L’Union Estate & Anse Source D’ Argent – wstęp 100 rupii ( 30 zł )  za dzień z możliwością wielokrotnego wejścia
  • wstęp na wszystkie pozostałe bajeczne plaże bezpłatny 🙂

Jak sami już zauważyliście wakacje na Seszelach nie są tanie, ale napewno jeśli się postaracie możecie ograniczyć trochę wydatki. Nasz pobyt na tych rajskich wyspach był spełnieniem jednego z naszym marzeń, a  w momencie kiedy usiedliśmy sobie na mięciutkim, białym piasku, odnalezionej przez nas przypadkowo, niewielkiej, ale jakże urokliwej plaży, gdzie kokosowe palmy uginały się w stronę turkusowo-błękitnej wody… oboje wiedzieliśmy, że takie miejsce warte jest każdych pieniędzy. 

Jeżeli nadal się zastanawiacie czy warto, zajrzyjcie do relacji z naszej podróży i/lub na nasz kanał na youtubie, a napewno rozwiejemy wasze wątpliwości 🙂

42 thoughts on “Jak nie zbankrutować na Seszelach – informacje praktyczne

  1. Czesć;)
    Wybieramy sie z dziwczyną we wrzesniu na seszele. Mam pytanie przeloty kosztowały Was około 6600zł na dwie sosoby. A w jakie cenie zmiesciliscie sie tam na miejscu?

    1. Hej:) Byliśmy na Seszelach półtora tygodnia i za same noclegi wyszło nas około 4060 zł. Do tego dochodziły transfery pomiędzy wyspami ( promy + przelot ) około 1340 zł. Już nie pamiętam ile wydaliśmy na miejscu ale myślę, że zmieściliśmy się jakoś w 3000 zł ( przejazdy autobusem, taxi, jedzenie i wstępy do parków ). Dodatkowo robiliśmy kurs nurkowania 300 euro od osoby.

  2. Dziękuję bardzo za ten wpis. Uwielbiam oglądać lazurową, krystalicznie czystą wody, błękit nieba… Pewnie, że można podobne widoki znaleźć całkiem blisko (patrz w Europie – i całe szczęście, bo jednak mimo marzeń nie każdy zdecyduje się na wyjazd na Seszele), ale jednak ta „niedostępność” czy może ograniczona dostępność sprawia, że ten kierunek tak przyciąga.

    1. Niestety takich widoków i plaż jak na Seszelach nie można zobaczyć w Europie. Po taki kierunku chcąc zobaczyć równie coś podobnie pięknego należy wybrać się na Polinezję Francuską.

      1. Niestety masz racje, Seszele trudno będzie przebić ( pod względem plaż głównie ). Dlatego Polinezję też planujemy;)

  3. Również pojechaliśmy na Seszele na własną rękę. Lot: Mediolan-Mahe-Paryż, liniami Etihad 1500zł od osoby. Spędziliśmy 4 dni na Mahe i 5 na La Digue.
    Na Mahe mieliśmy do dyspozycji cały domek (byliśmy w 4 osoby). Na La Digue wybraliśmy hotel Patatran ze śniadaniem, nie należał do najtańszych. Obiadki jadaliśmy u Tajki… 16zł. Pobyt wyniósł nas 11 tys zł za 2 osoby ale jestem przekonana że można zmieścić się w kwocie 8 tys zł.

    1. Super. To udało Wam się znaleźć mega tani przelot. W terminie w którym myśmy byli to o takich cenach nawet nie ma co myśleć. Wyloty z Londynu conajmniej dwa lub trzy razy droższe.
      Przy Patatranie była całkiem fajna malutka plażyczka 🙂 Przyjedżaliśmy tam rowerem

  4. Za kilka dni wylatujemy na Seszele- na niecałe trzy tygodnie. Wszystkie informacje zawarte na Waszym blogu bardzo nam się przydadzą – dziękujemy. Widzę ze wszystkie ceny podane są w euro – czy można zabrać dolary?

    1. Po pierwsze, super już wam zazdroszcze 🙂 Napewno będą to niezapomniane wakacje. Ceny podawałam w euro, bo często jak sprawdzałam różnego rodzaju atrakcje na seszelach, wycieczki, nurkowanie itp. to wszędzie podawano ceny właśnie w tej walucie. Ogolnie na Seszelach obowiązuje rupia seszelska, ale euro też jest akceptowane np. płacąc za atrakcje czy np w centrach nurkowych. My np placiliśmy w euro za kurs nurkowy, za resztę wszystko w rupiach. Co do dolara to nie wiem, nie spotkałam się zeby ceny podawane były w dolarach i nie mogę powiedzieć czy przyjęli by tą walutę.
      Pozdrawiam i życzę cudownego wyjazdu 🙂

  5. Witam, też mamy zamiar wybrać się na Seszele tyle że w październiku, akurat są tam rekiny wielorybie w tym okresie 🙂 mam pytanie co do wszystkich atrakcji wodnych typu nurkowanie itp. Na której z tych trzech wysp jest najwięcej organizatorów takich atrakcji? Już nie mogę się doczekać:)
    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Pozdrawiam

    1. Witaj 🙂 Już Wam zazdroszczę, bo Seszele są przepiękne, więc z pewnością będziecie mieli cudowne wakacje. Jeśli chodzi o nurkowanie to nie chce Was oczywiście zniechęcić, ale pod tym względem Seszele nie powalają na kolana. Nurkowaliśmy w okolicach Praslin i rafa koralowa jest raczej słaba. Chociaż wszystko zależy oczywiście w jakich miejscach już byliście, gdzie nurkowaliście i jakie macie porównanie. My akurat trafiliśmy na słabą widoczność. W październiku może być już lepiej no i te rekiny 🙂 Centra nurkowe znajdziesz przy najbardziej popularnych plażach lub pewnie wykupisz nurkowanie/wycieczke w lepszym resorcie ( o ile w takich będziecie ). Na Mahe napewno było jedno na Beau Vallon było centrum nurkowe, a na Praslin jedynie przy Cote D’or, na La Digue zaraz niedaleko przystani promowej. Inne atrakcje jak snorkeling czy jakies wycieczki na inne wyspy to też tylko przy tych główniejszych zatokach.
      Pozdrawiam i życze super wakacji 😉

  6. Witajcie,
    na wasz blog (serdecznie wam go gratuluję!) trafiłem w poszukiwaniu informacji o Seszelach, gdyż wybieramy się na nie z rodziną 2+2 (wiek 5l. i 2l.) Wylot w końcówce października br. na dwa tygodnie. Interesują nas przede wszystkim plaże i spacery. Lot do i powrotny mamy na Praslin (przez Mahe, ale bez opcji przerwania podróży lotniczej lub wejścia w jej trakcie…).
    Jako, że niedawno temu tam byliście odwiedzając 3 największe wyspy, czy bylibyście w stanie coś zaproponować nam w kwestii rozłożenia pobytu.
    Wasze sugestie będą dla nas cenne.
    Warto nam przemieścić się w trakcie pobytu na inną wyspę, na którą?
    Ile dni na której polecacie spędzić? 3 wysp raczej nie będziemy odwiedzać
    Aspekt finansowy jest dla nas jak najbardziej istotny.
    Wasze sugestie będą dla nas bardzo cenne.
    Z góry dzięki za odpowiedź.

    1. Witaj, dziękujemy 🙂 Zaczne może od tego, że napewno warto rozłożyć pobyt na kilka wysp. Dwa tygodnie na samej Praslin to stanowczo za dużo ( aż tyle nie ma tam do zwiedzania ). Zdaje sobie sprawę, że podróżowanie z małymi dziećmi wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Skoro lecicie na Praslin to Mahe pewnie wogóle sobie odpścicie ( choć trochę szkoda, bo nam się bardzo podobało ), jednak patrząc na koszty transportu może to wyjść trochę drogo dla waszej rodzinki, dlatego proponuje La Digue. Myśle że po tygodniu na każdej z wysp będzie dobrym rozłożeniem czasu. Z Praslin na La Digue pływają kilka razy dziennie promy w zaledwie 15 minut i koszt nie jest tak wielki. La Digue ze słynną przepiękną plażą Anse Source D’ Argent jest po prostu jednym z „must see” na Seszelach. Poza tym wyspa jest niewielka i bardzo spokojna, a wszedzię dostać się możecie pieszo lub na rowerze. Z La Digue można wykupić wycieczki jednodniowe na inne pobliskie wysepki ( my akurat nie korzystaliśmy ), a co do Praslin to bardzo polecam udać się na wycieczkę na Curieuse Island. Dzieciaki będą zachwycone ogromnymi żółwiami licznie zamieszkującymi wyspę. Myśle że Praslin i La Digue to dla was dobre rozwiązanie:) W razie dalszych pytań zapraszam na naszą stronkę na FB, tam kontakt napewno łatwiejszy. Pozdrawiam 🙂

    1. Dziękujemy:) niestety nie mamy pojęcia odnośnie nocowania w namiocie czy wogole mozna. Nie widzielismy tam nikogo kto by tak nocowal.

    2. Dziękujemy:) ostatnio ktoś również nas o to pytał niestety nie wiemy nic na ten temat. Będąc na trzech różnych wyspach nie spotkaliśmy nikogo kto nocowałby w namiocie. Ale poszukaj, może znajdziesz jakies info na ten temat.

  7. Super blog i wpis, gratuluję! 🙂 Ja wybieram się z mężem i naszą córeczką na Seszele w październiku, bobas będzie mieć wtedy 10 miesięcy więc trochę obawiam się jak to wyjdzie ale jestem dobrej myśli;) Mam pytanie odnośnie jedzenia. Jak myślicie, czy bezpiecznie będzie dawać dziecku jedzenie z lokalnych budek? I czy w ogóle na Seszele można wwozić jedzenie w bagażu? Myślałam o zabraniu między innymi słoiczków dla dziecka ale wiem, że do niektórych krajów nie można i boje się żeby mi tego nie wyrzucili na lotnisku i jeszcze kazali płacić jakąś mega karę… :/ No jestem zielona w tym temacie;D
    Kolejne pytanie jest dosyć infantylne no ale co mi tam:D Czy żeby zobaczyć wielkiego żółwia trzeba wykupić wycieczkę na St.Pierre czy faktycznie można takiego jegomościa spotkać gdzieś ‚na dziko’ np. na Mahe albo LD?
    Serdecznie pozdrawiam! 🙂

    1. Dziękujemy bardzo nam miło 🙂 co do jedzenia w bagażu to szczerze nie wiemy, sami mieliśmy ze sobą jedynie jakiś przekąski, czekoladki, batoniki ale nie jedzenie. Musisz to najlepiej sprawdzić na jakiejs rzetelnej stronie. W budkach jedzenie jest całkiem ok, ale nie wiem czy tak małe dziecko będzie jadło np kurczaka z ryżem? Co do żółwi to jak najbardziej można je spotkać także na Mahe czy La Digue. Na Mahe niektore hotele maja je w ogródkach. Myśmy widzieli je przy niewielkim hoteliku przy plaży Anse Takamaka. Byla tam cala zagroda z żółwiami. Na La Digue spotkalismy dwa chodzące sobie na dziko normalnie przy drodze. Poza tym sa tez na plantacji L’ union estate. Seszele sa cudowne napewno Wam sie spodobaja. Pozdrawiam i zycze cudnych wakacji 🙂

  8. witam:) mamy to szczescie- ze wyjezdzamy za 9dni na Seszele w Dusseldorfu 🙂 mamy mega napiety termin bite 6 dni – przylot 8.10 rano Mahe wylot 6dni pozniej o 21,55., chcialbym byc na 3 wyspach po 2 dni w jakiej kolejnosci polecacie? oczywisice wyspe zolwi chce zobaczyc i jak najwiecej atrakcji:) pozdrawiam

    1. Hej:) oj to rzeczywiscie macie bardzo napięty grafik, 6 dni to naprawde niewiele tym bardziej ze chcecie byc na trzech wyspach. Odwiedzić trzy wyspy jasne ale zeby nocować na trzech to już troche ciezko moim zdaniem. Niby nie sa jakos daleko od siebie a i tak na przemieszczenie sie z jednej na druga tracisz pare godzin, sam zreszta pewnie o tym wiesz:) z Mahe na Praslin polecam lot samolotem, koszt podobny do promu a atrakcja sama w sobie. Na La Digie promy plywaja czesto i szybko ok 15 min. Zastanowcie sie moze lepiej nad pobytem na dwoch wyspach i stamtad jedniodniowe wypady na wyspe zolwi i La Digue, bo chyba nie chcecie spedzic tak krotkiego urlopu ciagle w drodze. Jezeli chcialbys wiedziec wiecej to napisz lepiej do nas wiadomosc przez stronke na FB:) chetnie podpowiemy jak taki wyjazd ogarnąć:) pozdrawiamy

  9. Witam wlasnie wybieramy sie na Seszele ale mam pytanie chodzi o moj paszport … tymczasowy ważny do czerwca 2018 a chcielibyśmy leciec za 3 tygodnie ,czy beda z tego
    Jakies problemy ?

    1. Hejka 🙂 Nie widzę powodu dla których miałbyś mieć jakiekolwiek problemy, no chyba że planujecie zostać na Seszelach kilka miesięcy. Tak jak przy wielu innych miejscach lecąc na Seszele wymagane jest posiadanie paszportu ważnego minimum 6 miesięcy.

  10. Trafiłem na blog szukajac informacji nt zaopatrzenia . Pod koniec listopada lecimy na Seszele . Mamy wynajety katamaran ,stąd bedziemy w wielu miejscach ale miseczke będziemy sobie robić sami . To co mnie interesuje , będę wdzięczny za info , to możliwość zakupu warzyw , owoców , mięsa i alkoholu ( bo jedno co warto, to napić się warto ) . Jeżeli ktoś może coś podpowiedzieć ,będę wdzięczny .
    ALEX

    1. Fajny pomysł z tym katamaranem 🙂 dzięki niemu sporo możecie zobaczyć. Co do jedzonka… zaopatrzenie w sklepach na Seszelach jest dość ubogie, ale jakieś podstawowe produkty, warzywa i owoce napewno kupicie. Co do mięsa..nie mam pojęcia, nie zwróciłam uwagi. Nie byliśmy też w stolicy Victorii, może tam znajdziecie jakiś większy sklep gdzie asortyment będzie większy, bo w innych miejscach to raczej niewielkie lokalne sklepiki. O dziwo na malutkiej La Digue był całkiem spory market.A może warto zabrać chociaż jakiś niewielki prowiant ze sobą? O ile macie miejsce w bagażu. Co do alkoholu, to święta racja, napić się warto 😉 Tym bardziej, że na Seszelach produkują całkiem dobry rum, który szczerze polecam. Są różne od białego, po kokosowy i po aromatyczny ciemny. Ten ciemny smakował nam najbardziej z zimną colą:) Jednak ostrzegam, to niezły czort jest haha… Ceny rumu mniej więcej stałe we wszystkich sklepach, ale najbardziej z tego co widzieliśmy opłacało się na lotnisku na bezcłowym.
      Pozdrawiamy i życzymy cudownego wyjazdu 🙂

  11. Dzień dobry,
    ja się wybieram na początku stycznia na Seszele na 10 dni i chciałam podpytać, która wyspa wg Was ma najciekawszą rafę i zwierzątka w wodzie, chodzi mi o snorkeling a nie nurkowanie. i ewentualnie która jest najlepszym punktem wypadowym na inne wysepki. Dolatujemy na Praslin, a wylatujemy z Mahe. Zastanawiam się, czy zostać na Praslin i wypadać na La Digue czy się tam przenieść na kilka nocy? Dziękuję za info, MArzena

    1. Witaj:)
      Jeśli chodzi o rafę to nie mamy porównania między wyspami, bo nurkowaliśmy/snurkowaliśmy tylko przy Praslin. Snurkowaliśmy obok malutkiej wysepki Curieuse i było bardzo słabo. Praktycznie nic tam nie było, rafa martwa, więc to miejsce na snorkeling radzę sobie darować, chociaż sama wysepka jest zjawiskowa. Podczas nurkowania rafa koralowa niestety również nie powaliła na kolana. Były rybki, było pare rekinów, ale rafa słaba. Ale to wszystko zależy oczywiście od tego gdzie się już wcześniej było i co widziało:) My mamy już pewne wymagania dlatego nas Seszele pod względem podwodnych widoków nie zachwyciły.
      La Digue jest piękna i myślę, że warto by się na niej zatrzymać chociaż na dwie nocki. Taki jednodniowy wypad to za mało. Polecam także Mahe, bo według mnie to piękna wyspa. Osobiście podobała mi się bardziej niż Praslin. Wiem, że 10 dni to nie dużo, ale myślę, że można by rozlożyć ten czas tak aby spędzić po kilka dni na każdej wysepce 🙂
      Pozdrawiam i w razie pytań zapraszam też na nasz funpage na FB

  12. Hej,
    Mam pytanie jak drogie są taxówki? planujemy pobyt na Seszelach ale nie w każdym hotelu jest transfer i zastanawiam się czy łatwo będzie dotrzeć do danego hotelu gdyby nam hotel tego nie zapewniał….

    1. Ceny za przejazd taksówką podaliśmy w tym poście w akapicie „Przemieszczanie się po wyspach”. Korzystaliśmy tylko dwa czy trzy razy, tylko wtedy kiedy nie mieliśmy już innej opcji. Taxi ogólnie jest dość drogie. Nie ma problemu ze złapaniem taxi na lotnisku czy porcie. Każdy hotel powinien Wam też ją zamówić. My o ile to było możliwe poruszaliśmy się autobusami ( na Mahe udało się dojechać do hotelu autobusem z plecakami, na Praslin już nie ), ale jeżeli będziecie mieli walizki to nie ma szans aby kierowca Was wpuścił.

  13. Witam. Chcemy jechac na Seszele wrzesien- pazdziernik 4 osobki Tz 2 doroslych i 2 dzieci(11 i 15 lat) pytanie jest dotyczace noclegow czy trzeba rezerwowac szybciej noclegi czy mozna znalesc cos na miejscu. Chcemy jechac na 14 dni i najwiecej dni spedzic na La Digue troche na Praslin i troche w Mahe. Z jakiej strony zarezerwowac najlepiej samolot?

    1. Hej 🙂 Moim zdaniem koniecznie zarezerwujcie noclegi wcześniej, tym bardziej że będziecie z dziećmi. Seszele to nie miejsce gdzie przylatuje się i chodzi od hotelu do hotelu w poszukiwaniu pokoju. Tam jak wylądujecie na lotnisku nikt nie czeka i nie nagania ani nie oferuje noclegu, więc musicie wiedzieć gdzie chciecie się zatrzymać. Poza tym resorty są tam bardzo drogie i wątpię aby ceny na miejscu były niższe. Po drugie, czy warto jest tracić czas na miejscu aby szukać hoteli? Lotów szukamy na Skyscanner, a potem bukujemy zazwyczaj ze stronki która pokazuje najniższą cenę i/lub wydaje nam się wiarygodna. Bukowaliśmy już np przez takich pośredników jak gotogate czy omegaflightstore i nigdy nie było problemów.

  14. Bardzo proszę o więcej informacji nt. pogody w czasie naszego lata. Wybieramy się na przełomie lipca i sierpnia.

    1. Nasze lato to dobra pora (pora sucha) aby wybrać się na Seszele. My też właśnie byliśmy na przełomie lipca/sierpnia i ogólnie pogoda dopisała. Przewaga słońca, na ponad dwa tygodnie pobytu zdarzył się jedynie jeden dzień deszczowy, ale i wtedy po południu wyszło już słońce. Jedyna moja uwaga to to, że w tych miesiącach bardziej wieje i morze jest bardziej wzburzone, ale moim zdaniem to w niczym nie przeszkadza. Jedynym minusem, jak się okazało, o tej porze roku jest najsłabsza widoczność podczas nurkowania. Jeżeli jednak nurkowanie Cię nie interesuje to nie masz się czym przejmować 🙂 Udanych wakacji życzę

  15. Cześć! Powiedzcie proszę, jak dokładnie rezerwowaliście pokoje na wyspach? Ceny na wszystkich wyszukiwarkach, łącznie z oryginalnymi stronami obiektów podają prawie 2x wyższe ceny od Waszych. Rozumiem, że prywatny mail pomoże w sprawie?

    1. Hej 🙂 Hotele zazwyczaj rezerwujemy na Agodzie. W przypadku Seszeli myślę, że też korzystaliśmy głównie z Agody. Jestem już u nich zalogowana już jakiś czas i sporo bukuje więc mam też czasami jakieś zniżki ( insider deals ) więc czasem może być przez to zdziebko taniej. Korzystamy też ze stronki TopCashback ( nie tylko podczas bukowania hoteli ) dzięki której odzyskujemy część wydanych pieniędzy. Czasem są to grosze, ale czasami nawet większe sumki 🙂 Jedyne co mogę Ci powiedzieć to tyle, że pokoje na Seszelach napewno bukowaliśmy z dużym wyprzedzeniem wiec może to też miało jakieś znaczenie.

  16. Świetne wpisy o Seszelach!
    Lecimy na wyspy na majówkę, będziemy 9 dni. Mamy międzylądowanie w Nairobi, nie będziemy opuszczali lotniska, ale gdzieś znalazłam informację, że po wizycie w afrykańskich krajach, wymagana jest książeczka szczepień… czy temat szczepień był poruszany po wylądowaniu?
    Nie mogę się doczekać, czytałam Wasze wpisy kilkukrotnie i jestem zakochana w Seszelach i mega podekscytowana! Dziękuję za wszelkie rady!

    1. Dziękujemy, bardzo nam miło 🙂 W naszym przypadku po wylądowaniu na Seszelach nikt nic nie wspominał o książeczce szczepień, ale my lecieliśmy przez Dubaj. Swoją drogą maj to super termin na wyjazd na Seszele ( w centrum nurkowym mówili nam że wtedy właśnie była najlepsza pogoda 🙂 ) także napewno spędzicie cudownie czas. Seszele są przepiękne. Udanego wyjazdu 🙂

  17. Hej
    Lecimy w sierpniu na 3 tygodnie 2 dorosłych i 2 dzieci. Średni o będziemy płacić po 100 euro za noc wiec tanio nie będzie. Hotele mamy zabookowane przez booking. Com juz od grudnia! Wiedzieliśmy od przyjaciół ze może być problem z noclegami w rozsądnej cenie tuż przed wylotem. Pytanie mam takie czy warto wymieniać spora sumę na lotnisku?. Czy można płacić kartą albo gotówką w EUR za noclegi ?Booking com rzadko kiedy ściąga pieniądze z karty za noclegi. Coś warto brać ze sobą bo na miejscu bardzo drogie?

    1. Hej 🙂 Trzy tygodnie na Seszelach… zapowiadają się cudowne wakacje 🙂 Myślę, że cena 100 euro za noc to całkiem ok jak dla 4 osób. My płaciliśmy średnio coś koło 70 euro za dwóch, a spaliśmy raczej w miarę najtańszych w tym terminie miejscach jakie znalazłam. Nie wiem w jakich hotelach się zatrzymacie. Wierze, że w tych większych pewnie można bez problemu zapłacić kartą. Ale jeżeli to coś bardziej kameralnego to raczej nie. Polecam Ci napisać do tych obiektów maila i się upewnić, żeby nie musieć ze sobą tak dużej gotówki wozić. Pod względem płatności na przyszłość polecam Agodę, bo zwykle placisz całość z góry i na miejscu się niczym nie przejmujesz, no chyba że jest zaznaczone, że płatność w obiekcie. A co ze sobą zabrać? Napewno kremy z filtrem, coś na komary, ewentualnie jakieś leki jeśli potrzebujecie i może jakieś % ( jeśli lubicie sobie wypić drinka 😉 ) Chociaż seszelski rum też jest bardzo dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *