Pięć rzeczy które oprócz Island Hopping warto zrobić będąc w El Nido

Pięć rzeczy które oprócz Island Hopping warto zrobić będąc w El Nido

Małe miasteczko o nazwie El Nido położone na północy Palawanu każdego roku odwiedzane jest przez rzesze turystów spragnionych rajskich widoków. Przyciąga ich tu głównie położony nieopodal malowniczy archipelag wysp Bacuit, a tzw. „Island Hopping”, o którym możecie przeczytać tutaj, to najbardziej popularna atrakcja tego regionu. Jednak to nie wszystko co ma do zaoferowania północna część Palawanu. Poniżej przedstawiamy Wam pięć naszych propozycji jak ciekawie i miło spędzić czas będąc w El Nido.

Spędzić dzień na Nacpan Beach

Nacpan Beach to ciągnąca się kilometrami jeszcze w miarę dzika plaża, która często określana jest mianem tej najpiękniejszej w okolicach El Nido. A skoro tak mówią to z pewnością warto to sprawdzić;) Wraz z sąsiednią Calitang Beach plaże noszą wspólną nazwę Twin Beach. Nacpan oddalona jest od miasteczka El Nido około 20 km, a dostać się na nią można albo wypożyczonym skuterem, którego koszt to około 400 peso na dzień lub tak jak my tricyklem, za którego zapłaciliśmy 1200 peso za transport w obie strony. Nie polecamy jednak tej drugiej opcji, gdyż tej przejażdżki nie wspominamy zbyt miło;) Po paru kilometrach kiedy asfalt się kończy zaczyna się piaszczysty odcinek w fatalnym stanie. Momentami nachodziły nas myśli aby wysiąść i pokonać ostatni odcinek z buta😅. Nacpan Beach wynagrodziła nam to jednak wspaniałymi widokami, błękitem oceanu i ogromnymi falami, które sprawiły nam niezłą frajdę podczas kąpieli. Dodając do tego rozpościerający się przed nami gąszcz palm ciągnący się w nieskończoność, krystalicznie czystą wodę i jasny, miękki piasek Nacpan Beach to miejsce z pewnością warte odwiedzenia. Znajdziecie tu kilka knajpek tuż przy plaży gdzie możecie przysiąść na lunch czy też zimne piwko 🙂 Wstęp na Nacpan Beach jest płatny 50 peso za osobę.

 Wybrać się na przechadzkę do wodospadu Nagkalit-Kalit

Nagkalit-Kalit Waterfall znajduje się mniej więcej w połowie drogi do Nacpan Beach. Jadąc na plażę  informacji na jego temat nie da się przeoczyć, bo tuż przy głównej drodze napotkacie na wielkie znaki i tablice informujące, że właśnie tu rozpoczyna się szlak, który prowadzi do wodospadu. Oczywiście miejscowi za drobną opłatą chętnie posłużą Wam za przewodnika 😉 Nam dosłownie nie pozwolili pójść samemu twierdząc, że napewno się pogubimy. Ostatecznie po chwili negocjacji cena za przewodnika z 200 peso za osobę spadła o połowę. Jednak już po przejściu kilkudziesięciu metrów próbowano ( bezskutecznie ) ponownie wyciągnąć od nas pieniądze w postaci niewielkij opłaty za przejście przez czyjś prywatny teren😳. Jak widać nawet na takich wioskach biznes się kręci, a ludzie na każdy możliwy sposób próbują wyciągnąć od turystów pieniądze😅. Trekking do wodospadu trwa około 30 minut i nie jest zbyt wymagający, jednak musicie być przygotowani na wielokrotne moczenie nóg i przechodzenie przez rzekę.

Takich przepraw przez wodę było chyba z dziesięć, nie żartuję😅 Szczerze… sam wodospad nie zachwyca i jest niewielki, jednak sama prowadząca do niego droga obfituje w całkiem ładne widoki.

Nie zapomnijcie ze sobą zabrać dużej butelki wody, bo przy takim upale, palącym słońcu i narzuconym przez przewodnika szybkim tempie, po chwili marszu naprawdę robi się bardzo gorąco.

Wejść na punkt widokowy trasą o nazwie „Canopy Walk”

W samym miasteczku znajduje się pewien punkt widokowy z którego rozpościera się widok na całą zatokę El Nido Bay, strome klify i majestatyczne góry. Atrakcja ta nazywana jest Canopy Walk, a wejście znajdziecie tuż przy głównej drodze prowadzącej do zatoki. Na początku dostajemy kask i zostajemy ubrani w specjalne zabezpieczające liny. Początkowo wchodzimy metalowymi schodkami w górę, aby później przejść przez zawieszony między drzewami linowy, dość chwiejny mostek.

Dla zabezpieczenia zostajemy przypięci do biegnącej nad naszymi głowami liny. Na około nas z pośród drzew co jakiś czas wyłaniają się ostre, poszarpane klify. Po pokonaniu kolejnych schodów dochodzimy do platformy z której rozpościera się widok na otaczające nas klify, miasteczko i usłaną łódkami zatokę.

Cała trasa jest dość krótka, a wejście nie zajmuje więcej niż 20 minut, jednak warto ubrać wygodniejsze, pełne buty. Jeszcze ze dwa lata temu możliwe było wdrapanie się jeszcze wyżej na jeden z klifów o nazwie Taraw Cliff, jednak po wypadku jaki zdarzył się w 2016 roku kiedy jeden z przewodników spadł z klifu wstrzymano tą atrakcję. Cena za Canopy Walk to 400 peso za osobę.

Spędzić leniwe popołudnie przy drinku na Las Cabanas lub Marimegmeg Beach

Las Cabanas i Marimegmeg Beach to sąsiadujące ze sobą plaże położone niecałe 5 km na południe od centum El Nido. To prawdopodobnie najładniejsze plaże w bezpośrednim sąsiedztwie miasteczka, na które bez problemu dostać się można za nie duże pieniądze tricyklem lub też nawet pieszo. Tak naprawdę nie wiemy gdzie dokładnie kończy się Marimegmeg Beach, a gdzie już zaczyna Las Cabanas Beach, ale jedno z pewnością wiemy, jakikolwiek odcinek wybierzecie napewno będzie tu całkiem ładnie i przyjemnie, tym bardziej jeśli chcecie uciec od zgiełku jaki panuje w samym El Nido 😉 Plaża o jasnym, miękkim piasku jest dość długa i sprzyjająca morskim kąpielom, czego z pewnością nie można powiedzieć o sąsiedniej Corong Corong Beach. Na Marimegmeg i Las Cabanas panuje fajny klimat. Znajdziecie tu kilka fajnych plażowych barów i knajpek z których dobiega całkiem przyjemna, wakacyjna nuta😉. Tego nam właśnie było trzeba, poczuć że nareszcie jesteśmy na wakacjach, szczególnie po tak długiej podróży. Polecamy szczególnie knajpkę Merimegmeg Beach Bar gdzie serwują całkiem dobre jedzenie👌 w niewygórowanych cenach i naprawdę świetne drinki😁🍹.

Po południami podczas happy hours w cenie 460 peso dostaniecie aż trzy pyszne koktajle. I mogę Wam obiecać, że % tutaj nie żałują, w przeciwnym wypadku nawet bym nie pomyślała żeby wziąć tego osobnika do ręki🤣.

Wynająć prywatną łódkę i popłynąć na Pinagbuyutan Island

Ci, którzy mieli już okazję być w El Nido lub czytali poprzedni post o Island Hopping po archipelagu Bacuit pewnie już wiedzą, że Pinagbuyutan Island znajduję się na trasie jednej z oferowanych wycieczek. My jednak gorąco polecamy ( nawet jeśli już raz byliście na tej wyspie podczas wycieczki ) udać się tu ponownie. Pinagbuyutan jest tak piękna i zjawiskowa, że warto pobyć na niej trochę dłużej niż jest to przewidziane podczas zorganizowanej wycieczki. Aby uniknąć tłumów i mieć tą cudowną wyspę niemalże dla siebie wybierzcie się tu najlepiej z samego rana lub koło południa, wtedy będziecie mieć największą szansę, aby pobyć w tak pięknym miejscu w kameralnym gronie i popstrykać niezłe foty. Większość ludzi przypływa tu po południu, bo wyspa ta jest ostatnim punktem na trasie B. Poza tym, czy można mieć dość takich widoków? Oj chyba nie 🙂

Za prywatną łódkę zapłaciliśmy 2000 peso na 5 osób, ale bardzo możliwe, że uda Wam się utargować lepszą cenę jeżeli wycieczkę zaplanujecie nieco wcześniej lub poszukacie transportu z samego rana.  W naszym przypadku było już dość późno i była to jedyna dostępna łódź jaką znaleźliśmy na plaży, bo reszta zdążyła już wcześniej wypłynąć na „island hopping”.  O targowaniu się nawet nie chcieli słyszeć 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *