Już od dawna chodziło mi po głowie, aby zrobić niespodziankę naszym mamom i zorganizować jakiś krótki wypad tylko dla nas trzech. Bo wiecie jakie są mamy. One nigdy nic nie potrzebują i wszystko mają, więc pomyślałam, że miło spędzony czas w jakimś fajnym miejscu będzie najlepszym prezentem. Szczególnie, że mieszkamy daleko od siebie i nie widujemy się zbyt często. Skorzystałam z niedrogich, jesiennych połączeń do Bergamo, miasta w Lombardii, położonego u podnóża Alp Bergamskich. Początkowo rozważałam nocleg w Mediolanie, jednak ostatecznie ze względów praktycznych zdecydowałam się na małe mieszkanko w starej kamienicy w centrum Bergamo. Do dyspozycji na zwiedzanie miałyśmy zaledwie półtora dnia. Niewiele, ale wystarczająco, aby zobaczyć kilka najważniejszych atrakcji w okolicy. Wyściskałyśmy się na przywitanie, wypiłyśmy małą czarną i zaraz ruszyłyśmy na „podbój” Mediolanu😉. Już wtedy pędząc na pociąg wiedziałam, że to będzie szalony czas😅.

W przeciągu tak krótkiego czasu udało nam się:

👉 Zobaczyć piękną, gotycką katedrę Duomo di Milano.

Zabytkowa katedra, której początki sięgają XIV wieku to jedna z najbardziej znanych budowli we Włoszech. Jest imponująca, zarówno z zewnątrz jak i w środku. Niestety ciężko tu o dobre zdjęcie, kiedy na placu tuż przed nią gromadzi się tyle ludzi. Podejrzewam, że turystów jest tu sporo bez względu na porę roku.

Docierając do Mediolanu już po południu nie miałyśmy wystarczająco czasu, aby zwiedzić wszystko co oferuje to zabytkowe miejsce. Ominęłyśmy muzeum, kryptę i obszar archeologiczny, skupiając się jedynie na samym wnętrzu katedry zdobionym przepięknymi witrażami oraz jej dachu, który ozdobiony jest licznymi rzeźbami, wieżyczkami i gargulcami, i z którego rozpościera panorama miasta. 


Na dachu, chcąc nie chcąc, znalazłyśmy się już późnym popołudniem kiedy słońce chyliło się powoli ku zachodowi. „Golden hour”… w sumie idealna pora, szczególnie na zdjęcia.

👉 Pojechać do Varenny, malowniczo położonego miasteczka nad jeziorem Como.

Jak tylko zorientowałam się, już po zakupie biletów, że Begamo leży tak blisko Como nie było odwrotu… prędzej gotowa byłam odpuścić Mediolan, niż najgłębsze, malownicze jezioro alpejskie. Na szczęście nie musiałam tego robić. Nie jestem miłośniczką wielkich miast, ale urokliwe małe miasteczka, malowniczo położone to coś zupełnie innego😃

Podróż pociągiem z Bergamo do Varenny zajmuje łącznie z przesiadką w Lecco około 90 min. Varenna przywitała nas dość rześkim, chłodniejszym powietrzem. Tego dnia niebo pokryte było ciemnymi chmurami, a góry otaczające jezioro skąpane były w gęstej mgle.

Nie przejmowałyśmy się tym. Taka mroczna aura w pewien sposób dodawała temu miejscu uroku. Jednak kiedy po południu nagle zrobiło się jeszcze bardziej mgliście i zaczęło kropić postanowiłyśmy wrócić do Bergamo. Gdyby pogoda była bardziej sprzyjająca z pewnością zostałybyśmy w Varennie dłużej. Choć to niewielkie miasteczko to z powodzeniem można tu spędzić cały dzień.

Z Varenny pływają promy do innych miejsc, np do położonego na przeciwległym cypelku Bellagio, które podobno również jest bardzo urokliwe. Poza tym z promu można podziwiać widoki z innej perspektywy.

👉 Przespacerować nocą po starej, historycznej części Bergamo, położonej wysoko na wzgórzu.

Dostać się tu można na własnych nogach lub skorzystać ze starej, historycznej kolejki Funicolare, która wjeżdża z dolnej ( nowszej ) części miasta na starszą część położoną na wzgórzu. Kursuje ona do późnych godzin nocnych, nawet poza letnim sezonem. Warto wiedzieć, że jeśli kupicie jedno lub kilku dniowy bilet na komunikacje miejską w Bergamo, to na nim również możecie korzystać z Funicolare. Nocą nie porobiłyśmy żadnych zdjęć, ale wybrałam się tu raz jeszcze, ale już sama tuż przed powrotem do domu.

Miło było przespacerować się urokliwymi uliczkami starego miasta, kiedy słońce przyjemnie przygrzewało, a temperatura dochodziła do 20 stopni. Zupełnie inaczej niż u nas w październiku. Spacerując sama wąskimi uliczkami napatrzyłam się na wystawy sklepowe, które kusiły lokalnymi smakołykami.

Smakowicie wyglądające wypieki, słodkości, no i oczywiście pizza🍕 w przeróżnych, finezyjnych smakach😋

Kolejką Funicolare wjechałam jeszcze wyżej na wzgórze San Vigilio, aby zobaczyć rozpościerającą się z niego panoramę miasta.

👉 Przysiąść w knajpce i skosztować lokalnych specjałów.

W końcu bez pizzy i słynnego drinka aperol spritz 🍕🍷😋 wyjazd do Włoch byłby niekompletny😉

Informacje praktyczne i koszty💰

Termin: pierwsza połowa października
✈️Przelot: lot powrotny do Bergamo liniami Ryanair około 200 zł za osobę
🏠 Zakwaterowanie – dwie noce w prywatnym mieszkaniu znalezionym na AirBnb – 720 zł / 3 osoby / Link do oferty

Jeżeli pierwszy raz zamierzacie zarezerwować nocleg z AirBnB, to korzystając z naszego linka zaoszczędzicie ok 125 zł na pierwszą rezerwację 👉 LINK


🚌 Transport  – z lotniska do centrum miasta szybko i najtaniej dostaniecie się autobusem miejskim nr 1. Jednorazowy bilet to koszt 2.30 euro. Jeżeli planujecie częściej korzystać z komunikacji miejskiej to opłaca się kupić bilet na 24 lub 72 godziny, który umożliwi Wam nielimitowane przejazdy autobusami oraz kolejką Funicolare. Bilet 24 godzinny kosztuje 5 euro, a na 72 godziny – 7 euro.
🚃 Przejazdy kolejowe: bilet powrotny na trasie Bergamo – Mediolan – 11 euro, Bergamo – Varenna 11 euro
🕍 Koszt wstępu do katedry Duomo di Milano oraz na jej dach po schodach – 13 euro
🍕🍷 jedzenie i drinki – około 60 euro / osoba